Ooooj, biedni sąsiedzi!
Dzisiaj troszkę byłam taka za-uprzejma w uprzejmościach sąsiedzkich, żeby im
było niezręcznie zwracać nam uwagę ;]
Ksawek grał na trąbce,
flecie, saksofonie, bębenku, pudle, grzechotkach, cymbałkach, klekotkach, do
tego włączył śpiew i mnie – do grania wespół.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz