Daj mi ciastko, bo
zjadłem ładnie zupkę, daj mi twój telefon, a ja dam ci buziaka, włącz mi bajkę,
bo byłem grzeczny, zrobię kupkę jak mi dasz czekoladkę, dobrze, to będzie
ostatnia bajka na laptopie, ale potem mi puścisz jedną w TV itd. itp....
Smyk nieźle kombinuje...
ups, negocjuje znaczy się :P
Dzisiaj wylukał na
youtube bajkę z autkami, często gęsto jest to wersja angielska, ogląda, ja się śmieję, że uczy się języka. Dziś była to
wersja japońska! Mówię Ksawkowi, że to jest w języku japońskim, a on do mnie:
Będę się
ucił hampońskiego!
Mało tego, ja zaczęłam
odkurzać, a dziecię do mnie – cicho, bo
oglądam! Coś niesamowitego jest w tym, że już taki mały człowiek lubi
słyszeć, nawet jeśli nie rozumie :)
No i dziś pierwszy raz
(oficjalnie, naocznie) razem kolorowaliśmy i dostrzegłam nową umiejętność Smyka! Potrafi
kolorować PRAWIE nie wychodząc za linie!
(niebieskie-Mama, żółte-Ksawuś, kolorowe kokardki-wspólnie)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz