Ksawuś zaskakuje nas ciągle i nieustannie swoją mądrością i dojrzałością.
Okazało się, że
opowiada o wczorajszym przedszkolu miło, wspomina z radością zabawy, w których
uczestniczył, panią Madzię. O niegrzecznym chłopcy powiedział tylko tyle, że
nie pamięta jego imienia, i że jak Go uderzył to Go bolało. Moje Słoneczko
kochane! Jak ja bym chciała mieć takie podejście jak On.
Jesteśmy z Niego mega
dumni...
Dziś w galerii handlowej,
w kąciku dla dzieci, chciał porysować, ale wszystkie kredki miały dziewczynki
przy stole. Poszedł, zapytał czy może sobie pożyczyć kredeczki, podziękował...
Wzruszyłam się...
Ksawuś w przedszkolu
dzień 2:
w drodze do. Niesie swoją wyprawkę :)
na tarasie:
w sali:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz