Wyprawka gotowa. Wczoraj nastąpiło wspólne podpisywanie każdej rzeczy.
Dziś drugie zajęcia. Ciekawe jak będzie. Wczoraj Smyk dopytywał się czy może iść i że już by chciał. Dziś jak się dowiedział, że idzie, to nie za bardzo był zadowolony.
Dziś drugie zajęcia. Ciekawe jak będzie. Wczoraj Smyk dopytywał się czy może iść i że już by chciał. Dziś jak się dowiedział, że idzie, to nie za bardzo był zadowolony.
Wieczorne obowiązku
wczoraj przejęła Mama. Tata miał ważne spotkanie.
Ksawek przejął rolę „głowy
rodziny” i instruował mnie co i jak i po czym następuje. Ba! Nawet sam rozkładał
sobie swoje łóżko! Poprzenosił poduchy, powyciągał poduszki, pościel, pokazał
mi podkłady, opisał jak Tata je kładzie pod prześcieradło, opowiedział mi po co
one są ;) (na marginesie, podkłady są już niepotrzebne, bo nie było żadnych
nocnych wpadek od bardzo długiego już czasu, czas chyba zaryzykować bez).
Mój mały mężczyzna.
Na dobranoc czytaliśmy
nową książeczkę, o Autobusie Mariusza. To już trzecia z tej serii, ale ważna,
bo jest o AUTOBUSIE. Ksawuś ma autobuso-fobię i na samo słowo BUS/AUTOBUS
ogarnia Go przerażenie, ale sama bajeczka bardzo Mu się spowodowała. Trzeba
oswajać strachy, bo od przyszłego tygodnia niestety będziemy musieli do
przedszkola podjeżdżać busem…
A to wczorajsze mycie
zębów. Ksawuś jest pieskiem :)
POWIEDZONKA:
Niech cię
kaćka kopnie!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz