Moja lista blogów

czwartek, 18 października 2012

Się dzieje



Och jej, się dzieje :)
Mama nie wie co robić od razu, a co potem. List i spisów w kalendarzach, przypominajkach, kartkach karteluszkach cale mnóstwo.
Smyk codziennie rozwala nas i wszystkich dookoła swoimi tekstami. Ja nie mogę nadążyć z zapisem :)
Ludzie się zatrzymują i na głos zachwycają jakie ma gadane, że gada jak nie dziecko :]
Wczoraj Mama myje to co nie zmieściło się do zmywary, Smyk „przygotowuje” mi warzywa na leczo siedząc na blacie (czyt. oswajam Dzikuska z jedzeniem, nawet poprzez dotyk), nagle coś tam Mu spadło, lecę do Niego a On do mnie:
Ośczędzaj wodę! Zaklęć ją! (tak mówił detektyw Łodyga no i Mama, kiedy Ksawek przesadza z wodą przy myciu zębów, myciu buzi = robieniu baniek, myciu zlewów etc.)


Na targu (wg mowy tutejszej na rynku), leje, Ksawek z parasolem podchodzi do naszej Pani i mówi:
Cieść, gdzie maśz pana? (bo zazwyczaj Pani jest ze swoim mężem :))

Spotykamy sąsiada:
Cieść, gdzie idziesz?

Zontko – zwierzątko taki żarcik Ksawuśka

Mama:Napijesz się mleczka?
K: OCH! TAK! BAAALDZO CHĘTNIE BYM CHCIAŁ!

Wczoraj była przepaskudna pogoda, więc siedzieliśmy w domku większość dnia. Robiliśmy m.in. wylepianki, wyklejanki i Smyk praktycznie prawie wszystko naklejał sam, ja Mu tylko mówiłam jaki element do czego. No i przyczepia kominy tak jak ja kiedyś – na samym czubku, w środku :)






A to nasze leczowe ZOO (kolorystyka ubioru Ksawka przypadkowa paprykowa :P)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz