KURIER
Ksawek dziś się bawił w
kuriera, jeździł swoją skodą po domu, dzwonił do mnie telefonem (coraz lepiej,
sprawniej i sensowniej idą mu telefoniczne rozmowy), potem domofonem,
przyjmował podpis i co chwile coś wyciągał ze swojego kartonu pod pachą :D
hyhyhy
SAM-SAM
Dziecko w ogóle jest
coraz bardziej niezależne. Sam sam sam. Sam się myje, czesze, ubiera, robi
herbatę, dla mnie kawkę, piankę, słodzi nawet miesza, składa zabawki, trzyma
swoje zakupy w sklepie, wykłada je na taśmę, płaci, nosi mi siatki (te malutkie
;) otwiera drzwi (czasem nogami, jak wózkiem wyjeżdżamy ze sklepu :D).
PSTRYK
Ksawery ostatnio dość
znacznie urósł, wszystkie spodnie z podwijanych zrobiły się odwinięte-zbyt
krótkie, wszystkie piżamki odkryły brzuch, a niektóre bluzeczki jakby zbyt
obcisłe (Mama sprzedała wszystko całkiem sprawnie). Zmierzony
okazał się 3-4 cm
wyższy niż raptem w wakacje. Waga niestety aż taka szybka nie jest, ale nieśmiało
wychyla się za trzynastkę :) Wracając do wzrostu – najbardziej rzucającym się w
oczy symptomem zmiany w długości Ksawkowego ciała było nieustanne pstryk pstryk
pstryk. Ponieważ włĄczników mamy sporo i to na różnych wysokościach, do większości
Smyk nie dostawał. Teraz śmiga jak ta lala. No i ma zabawę przednią.
KAMIKADZE
Następna zabawa to
wspinanie się i wychodzenie na wszystkie meble :/ Ku naszemu przerażeniu
oczywiście, gdyż nasz kamikadze może i ma sprytne ciało, ale w głowie brakuje
czerwonej lampki alarmującej o zagrożeniu.
Syn został przyłapany na
różnych wysokościach, na szafach, półkach, blatach, taboretach itd.
I robi też „gwiazdy”
tzn. wyłazi na sofy/kanapy, schyla się dotykając rękami siedziska i wyrzuca z
lubością kończyny dolne na dywan, lecąc czas jakiś, a w locie nogi te
przypominają właśnie robienie gwiazdy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz