Moja lista blogów

wtorek, 9 października 2012

Takie życie!



W końcu ktoś i Matkę pochwalił!
Mam skrzydła, zobaczymy na jak długo :)
Moje prace (decoupage) zyskały dużą aprobatę od osób znających się na rzeczy, więc była to moja pierwsza ocena, czy to co robię ucząc się wszystkiego tylko z netu i książek, i co robię na tak zwanego „czuja” w ogóle jest dekupażem, a jeśli tak to jakim. Usłyszałam wiele, wiele miłych słów konkretnej recenzji z prośbą o możliwość publikowania zdjęć moich prac.
Mama zaczyna powoli przygotowania do produkcji świątecznych różności.

Wczoraj. Wiało, padało, po chwili słońce. Potem znowu zimno, wiało…Temperatura i biometr raczej niekorzystne, a my z moim pierworodnym na spacerze, który miał być szybkim załatwieniem zakupów.
Wylądowaliśmy na placu zabaw i Smyk się wspinał, Mama się huśtała, potem Ksawek przyszedł do mnie, siadł na mnie, a że ciężko utrzymać równowagę na łańcuchowej huśtawce z dzieckiem na sobie, to Mama prawie leżała, Ksawek leżał na pewno, huśtaliśmy się wysoko, również na boki i Ksawek krzyczał, że latamy samolotem :) Było fajnie :)

Ksawuś ostatnio dużo śpiewa i dużo tańczy. Oczywiście robi to w taki sposób, że można się jednocześnie popłakać zarówno ze wzruszenia jak i ze śmiechu :)
Co więcej, zaczyna faktycznie powtarzać konkretne całe zapamiętane słowa, głównie z bajek, bo coraz bardziej bajki Go wciągają i jest mega awantura przy próbie wyłączenia TV.
Uwielbia teraz BARNEYa i jego piosenki na JIM JAMie, Boba Budowniczego – i te piosenki śpiewa np. Kocham Cię, a Ty mnie! Wślód lodziny to się wie! :):)lub Booob budownicy, da sobie laadę! 
Taki słodziak straszny :)

Acha, i jak ktoś przychodzi to Smyk leci, klęka, dopada sznurówek i odwiązuje i krzyczy: ja Ci pomogę! :)

Udało Mu się też chyba 3-4 razy absolutnym przypadkiem wypowiedzieć literę R.
Co do innych jest różnie, nie wymawia niektórych chyba z przyzwyczajenia i może troszkę z lenistwa, bo jak się Go poprosi o powtórzenie poprawnej formy, to powtarza.

Dialogi. Po przyjściu ze sklepu:
Mama: ściągnij sobie kurtkę
Ksawuś: nie, bo musim się spocić
M:?Po co???
K: po to!
M: jak to tak?
K: Takie życie!

No i niestety, kopiuje moje własne odpowiedzi, pól żartem, pół serio. Chyba muszę ograniczyć żarciki, bo pójdzie do ludzi i będzie kwasior :P

Nie wiem też czy jakoś bardzo Go strofować jak mówi do wszystkich dorosłych na TY i ze wszystkimi się wita: Ceść, gdzie idzieś? A potem – mogę zobacić twój dom?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz