Moja lista blogów

poniedziałek, 29 października 2012

Poniedziałki a prawo Murphy’ego




Dlaczego zawsze się spotykają...?
Nawet nie chce mi się wracać do tego, co wydarzyło się rano, co mnie obudziło, co działo się potem, a co się nie działo, lawina, po prostu efekt kuli śniegu, było coraz gorzej, coraz gorzej, coraz gorzej...no więc zakupy i humor lepszy. Potem jeszcze wizyta Pana kuriera i udane zakupy nr 2, i już było z górki :)
Na polu ciemno, jakaś śnieżna wichura, Tata ledwo dojechał, Mama zaczęła produkcję świątecznych aniołów. Dziś pierwsza blacha się piekła. 


Za chwilę list do Świętego, potem święta, urodziny Smyka, Sylwester, oczywiście, zakładając, że nie nastąpi armagedon.
Mnie się wydaje, że dopiero szukałam po raz pierwszy idealnego przepisu na masę solną, od której zaczęła się moja przygoda z deku.. ten rok to był jak błysk, mgnienie, chwila, dziura w czasoprzestrzeni. 
Jeśli to prawda, że człowiek z roku na rok starzeje się szybciej, to niewiele mi zostało <lol>

2 komentarze:

  1. Ostatnio o tym przemijaniu czasu rozmawialiśmy z mężem...masakra jakaś

    ps. poproszę przepis na ciasto idealne na aniołki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana podaję przepis:
      200g mąki pszennej+ 200 g soli (drobnej, im drobniejsza tym lepsza, niektórzy mielą ją w młynku) i potem dodajesz wody na oko, żeby się lepiło :) Czasem dodaję troszkę mąki ziemniaczanej, można też dodać podobno kelju do tapet (nie próbowałam). Mąkę i sól lepiej faktycznie zważyć, bo wiesz jak jest ;) szklanka soli nie równa się szklance mąki ;) w tym ponoć cała tajemnica, dajcie znać jak poszło :)

      Usuń