Moja lista blogów

środa, 18 lipca 2012

Pada, leje, kropi, mży.


Pada, leje, kropi, mży.
Na jutro zapowiedzieli w Małopolsce niebezpieczne zjawiska atmosferyczne. Grrr…



Mama dziś pierwszy raz zaprowadziła Smyka do salonu fryzjerskiego, niestety, tuż po wejściu Ksawek zaczął wyć, wczepił się we mnie jak mała małpka i mówi: „idziemy stąd!”
Kolejna próba fryzjerska za tydzień, tym razem sąsiadka fryzjera przyjdzie do domu. Może się uda :)

Wieczorem niebo przejaśniało, poszliśmy na spacer na teren byłej fabryki. To znaczy fabryka nadal istnieje, ale na małej powierzchni, na pozostałej są magazyny, nieużytki, sklepy budowlane itd. Naszym oczom ukazał się widok absolutnie zaskakujący:


To są sarny! Stadko sarenek, merdały ogonkami i po prostu się pasły!
Jak to możliwe…nie mam pojęcia!
Zdjęcia dziś niestety tylko z telefonu, stąd kiepska jakość.


Acha, no i zamieszczam człowieka z liściem na głowie tzn. dziś Ksawery znalazł listka przypominającego złożoną  parasolkę no i cały spacer, mimo braku deszczu, szedł pod parasolką


Fanatyk cinquecento:




1 komentarz:

  1. Ja to mam chyba blachary w domu, bo obydwiew za bmw się oglądają ;)


    Ps. Już też Was obserwujemy ;)

    OdpowiedzUsuń