Udało się! Tata naprawił rzutnik! Odbyło
się to kosztem palucha, którego Tata rozciął fatalnie na kawałku jakiejś blaszki,
krew kapała, normalnie rzeź niewiniątek! :P Ksawek wciąż tylko dopytywał, czy
aby na pewno Go to nie boli. I trzeba mówić, że nie boli, bo jak by tylko coś
bolało Mamę czy Tatę to jest płacz i lament, więc trzeba twardym być :)
Obejrzeliśmy dziś JASIA I MAŁGOSIĘ,
bajkę zdecydowanie ukochaną przez Mamę, jednak ze względu na jej oczywiste
okrucieństwo Mama dziś opowiedziała zupełnie inna historię o Jasiu i Małgosi.
Dobrze, że Smyk nie umie czytać! :P
Zobaczyliśmy też Przygody Misia Trzcinka
i Przygody Sikorki. Ksawkowi ciężko było usiedzieć, bardzo bawiło go to, że „baja lata mi po ścianach!”
Ksawek wczoraj do Mamy:
„Ja się na Ciebie telas
denerwujem, bo Ty mnie ciasem złościś!”

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz