Od
kilku dni Ksawek co chwilę wrzeszczy:
„Odkryłem
czas!” Nikt nie wie o co chodzi, a nie powiem, jestem ciekawa
jakie będzie rozwiązanie tej zagadki :)
„Pobawmy
się w chowanego! Pogonimy się?”
Też
nie wiem skąd Smyk zna takie określenia, w każdym razie Ksawek
zaprasza Mamę do zabawy! :) Wczoraj goniliśmy się wokół krzaków
i drzew, a dziś w domu bawiliśmy się w chowanego. Sam fakt
CHOWANIA jest mało istotny, Smykowi podoba się liczenie przy szafie
i zasłanianie oczu. Dzięki temu, Mama i Tata
usłyszeli jak pięknie Smyk liczy! Tak tak, liczy do 10 na 2 raty
czyli od 1-5, lub od 6-10! :)
Ciekawe,
co jeszcze umie moje dziecię, a o czym nie wiem:P
Dziś
w końcu zaczęło lać!
Mogłoby
tak lać zdecydowanie dłużej, tym bardziej, że jak to bywa – w
ostatniej chwili udało nam się schronić w domu. Potem było
wieeelkie głośne TRAAACH! „Trachało” gdzieś blisko i zepsuło
internet. Korzystam z uprzejmości telefonu – telefonu Taty ;)
Wieczorem
- substytut trampoliny w ogrodzie, którego nie mamy:
Acha!
Mama pokonała MOPS! Udało się! Po interwencji u kierownika
świadczeń rodzinnych (który potwierdził, że młode panie piętro
niżej guzik się znają i wprowadziły mnie najmniej dwukrotnie w
błąd) dziś złożyłam kompletny wniosek o zasiłek dla mam na
urlopie wychowawczym. Złożyłam je u młodego pracownika płci
męskiej i mogę tylko kolejny raz potwierdzić, że większość
spraw o niebo lepiej załatwia się właśnie z mężczyznami.
Konkretnie, miło, rzeczowo. Fakt jest faktem i co ja na to poradzę,
że też jestem kobietą :P



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz