Moja lista blogów

czwartek, 19 lipca 2012

Nuda


Czasem mam wrażenie, że mój Smyk jest najbardziej „unudzonym” dzieckiem na świecie :/
Cały czas każdą czynność w domu Mama wykonuje w lekkim stresie i pośpiechu, bo Smyk ciągle chodzi za mną i pyta:
„cio ja mam telas lobić mamusiu?”
Mama co wymyśli to nie zdąży do końca przygotować danego zajęcia np. malowania farbami, a słychać już „juś mi się nie chce!”
Czasem bardzo żałuję, że Ksawek nie ma możliwości chodzić do przedszkola już od tego roku :/ , myślę, że jest na to gotowy, tzn. nie mam pewności czy emocjonalnie, bo od urodzenia się Smyka jesteśmy w sumie nierozłączni i nikt nigdy inny się nim nie opiekował, ale w każdym innym sensie myślę, że byłby zachwycony.

Jedzenie.
W piekarni:
K: „kup mi bułę”
M: ”Którą? Chcesz parkę z makiem czy rogala? „(Mama pokazuje smykowi paluchem o które chodzi)
K: „logala!”
Kupujemy, idziemy na ławeczkę wyciągam bułę, a Ksawek:
K: „a psiecieś ja tego nie lubiś”..
Daję Mu sok z kartonika (wiadomo, jak się nie wypije od razu całego to nie ma jak zamknąć, ...się wylewa etc…).
K: „daj mi mój ukochany sociek malinowy!”
I po jedzeniu i po piciu na spacerze.

Kolacja.
Ryba, którą uwielbiał, już nie lubi, bo ma ości. To nic, że oczywiście ryba przechodzi podwójną selekcję mamusiowo-tatusiową i żadnych ości nigdy nie było, znalazł sobie wymówkę. Tyle. I nie je.
Pytam – zjesz parówkę? Ksawek, że on chce grzankę. Zrobiłam i parówki i grzankę, więc Tata z Mamą zjedli parówki, Ksawkowi dałam grzankę. Skończyliśmy z Tatą parówki, Ksawek nie tknąwszy grzanek drze się „ja chcę palówę!”…
Po chwili Ksawek przychodzi do mnie, mówi, że chce mnie przytulić i mówi „peplasiam, zie nie jem”

... :(


fotoRelacje z dzisiejszego dnia:
Zdecydowanie najulubieńszy z ulubionych – ŻÓŁTY cinquecento! Codziennie musimy podjechać pod szkołę, gdzie to coś parkuje ;) i „obacić”







A to dzisiejsze chmury, cudne!:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz