Moja lista blogów

wtorek, 3 lipca 2012

MOPS i mama na urlopie wychowawczym czyli naprzeciw polskim absurdom


Ksawkowi przyszło urodzić się w kraju, który od czasu jakiegoś jest krajem totalnych absurdów, szczególnie urzędniczych.

W Polsce jest tak, jak myślałam kiedyś, że wcale nie jest, czyli trzeba być bogatym, żeby spokojnie posiadać potomstwo i je spokojnie wychowywać tak, jak by się chciało.
Nie chcę dziś rozwijać tego wątku, bo byłby pełen frustracji i żalu.

Krótko – organizacje takie jak MOPS na pewno nie służą temu, by czasowo pomagać tym, którzy w danej chwili pomocy potrzebują. Jeśli już się uda , po przebrnięciu przez cały proces składania kilkudziesięciu różnych zaświadczeń, oświadczeń, zaświadczeń o oświadczeniach, oświadczeń o zaświadczeniach etc...to dają ochłap, szumnie zwany zasiłkiem dla mam na urlopie wychowawczym w wysokości 400 PLN na miesiąc!!!

My póki co, usłyszeliśmy od Pani A, że poprzednia Pani B się pomyliła, i że szczegółowe zaświadczenie o okresie zatrudnienia od pracodawcy, które im dostarczyłam nie jest równoznaczne z tym, że są dla mnie odprowadzane składki ZUS w chwili obecnej, i że muszę się pofatygować 60 km ponownie w celu uzyskania tego jednego świstka...

Ach! No i zaświadczenia wydane przez ZUS, na które czekałam ponad tydzień, wydane specjalnie dla MOPS-u (co było zresztą ujęte w piśmie) musiałam ręcznie na miejscu przepisać na druki MOPS-u, bo oni muszą mieć to na swoich drukach (!?).
A na tych druczkach było dokładnie 12 pięciocyfrowych kwot, które trzeba było zsumować, Pani A myślała chyba, że policzę je na palcach. W związku z czym nie zaproponowała ani kalkulatora ani swojej pomocy, tak więc sama, z nudzącym się dzieckiem obok, w 30 stopniowym upale, dodawałam to i dodawałam, po czym Pani A zwróciła mi i tak wszystkie dokumenty, bo mi zabrakło wspomnianego wyżej jednego.

Nie wiem, naprawdę nie wiem czy będę umiała przekazać uczucia patriotyczne Synkowi, wobec tego kraju...

Zastanawiam się też, czy obecny model rodziny – czyli rodzice całymi dniami pracują, a dzieci wychowują babcie, ciocie i nianie – to wygoda, konieczność czy wybór czy wszystko razem wzięte...
Ja chciałabym mieć GODNY wybór, a czuję, że mój wybór z jednej strony daje mojemu dziecku i mnie wiele niepowtarzalnych momentów, a z drugiej bardzo wiele odbiera.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz