Ciągle niestety musimy Ksawka poprawiać – POSZEDŁEM synku, nie poszłem.
No i po wielu tygodniach poprawiania dziś Smyk się „postawił”
i mówi:
K: Mamo, a Ty jak mówiś?
Ja: Poszłam
K: to dlaciego ja muszę mówić posiedłem, a nie pośłem?...
No! I tłumacz
trzylatkowi zasady połamańca polskiego ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz