Moja lista blogów

sobota, 16 lutego 2013

Etap akceptacji




Podjęliśmy jakiś czas temu decyzję o delikatnym przekazywaniu Smykowi, że będzie miał rodzeństwo. Zważając na Jego wrażliwość, stwierdziliśmy, że chyba lepiej wcześniej niż później.
Pierwsze dni to była absolutna negacja. Ksawek udawał, że nie wie o co chodzi i codziennie pytał Cio? Cio? Ale jaka dzidzia?
Jak pytałam gdzie będzie spała dzidzia, to mówił, że jak pies w budzie pod biurkiem i tego typu rzeczy :)
Ostatnio jednak widać, że intensywnie myśli.
Przyswaja myśl, że ten dzidziuś na prawdę jest w moim brzuchu i nie ma odwrotu:)
Zadaje ciekawe pytania np. bawimy się, a Smyk ni z tego ni z owego:
Mamusiu, a czi w brzuszku jest światło?
Albo przesyłam Smykowi buziaka na dobranoc, a Smyk:
Papa! Dzidziusiowi też papa!

Czasem też podbiega do mnie, podciąga mi bluzkę i mówi:
Pokaś mi bziusiek

Zauważyłam też, że luka na mój brzuch i uważa, żeby go nie kopnąć czy uderzyć.
Zaczął też być jakiś taki bardziej opiekuńczy, czy co :)
Wczoraj wieczorem Mamusia miała go ubierać, dawać jeść, kąpać, spać z nim itd.
Czyżby już poczuł konkurencję...?

Acha! Smyk mówi, że jak już dzidziuś się urodzi, to On Mu powie, że nazywa się DIDI :)
(nikt nie wie dlaczego)



Tutaj wczorajsza nowość - Ksawuniek po raz pierwszy  kąpał się w zwykłym płynie do kąpania, a nie w emolium i miał nową zabawkę - kredki do wody. Kredki jednak przegrały konkurencję z pianą :)
Mimo to, po kilku minutach Smyka skóra pokryła się wysypką...:( Bardzo mnie to zasmuciło, ale nie poddamy się. Może to była reakcja skóry na pierwszy kontakt z nie-emolientem, a płyn i tak był super hipoalergiczny. Będziemy próbować:*






Tu natomiast wczoraj w knajpie, uciekł nam na dół do kręgielni i kategorycznie zażądał rozpoczęcia gry :D Obiecaliśmy Mu, że przyjdą tam niedługo z Tatusiem i wujkiem, bo Mama to chyba nie bardzo się teraz nadaje do rzucania kulą ;)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz