Moja lista blogów

piątek, 22 lutego 2013

Zapomniane zapiski



Mama zapomniała zapisać, że drugi dzień po wprowadzeniu nowego żelu do mycia Smyka, Tatuś „wziął i wymył” dziecko w tym specyfiku, ot tak po prostu, bez spłukiwania, nacierania Go potem emolientami itd.
Na szczęście po wysypce ani śladu :)
Jedynie czego można się doczepić, po kilku dniach bez kąpania w emolientach skóra Ksawka była sucha i nawet się skarżył pierwszy raz w swoim życiu, że go ta skóra boli...

Z takich zapisków ważnych dla mnie samej – w tym tygodniu Ksawuniek zjadł naszą pomidorówkę na wywarze z odrobiną SELERA (!!) i też Mu nic nie było. Zupe zjadł z nowym makaronem motylkami (!!) i Mu smakowało!Ach, no i lubi obgryzać kostki wieprzowe od schabu (z zupy) - zupełnie jak Mamusia ;)

Dziś rano zważony i zmierzony – urósł i przytył :):):):)
Jeszcze 100 g i przekroczymy 14 kg! :)



Ksawery przytula się do brzuszka, gada z brzuszkiem, podsłuchuje dzidzię stetoskopem, trąbkami, słuchawkami czym się da.
A dzidzia póki co spokojna, na szczęście wieczorami robi fikołki a Tatuś poluje na kopniaki. Tata jeszcze nic nie czuje, jeszcze kilka tygodni zanim fikołki juniora będą wyczuwalne z zewnątrz.
Na razie te chwile są tylko moje i dzidka :*



Odśnieżanie – ukochana zimowa zabawa Smyka:

2 komentarze:

  1. Gratulacje dla Ksawka, za pomidorową :) U dzieci każdy kilogram jest szczęsciem :) Jak fajne, że Smyk tak zabiega o dziecko w brzuszku:) A jakie imie dla Juniora?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy i serdecznie pozdrawiamy! Junior o dziwo jakoś jeszcze nie ma imienia, nic się samo nie "przykleiło" :) poza tym chyba czekamy na kolejne USG, żeby mieć 100% pewność na pewno Junior czy jednak Juniorka ;)
    ps. Anonimie, kim jesteś tak w ogóle :)?

    OdpowiedzUsuń