Moja lista blogów

wtorek, 26 lutego 2013

Wzruszenie



Nie mam słów na to, jak kochany jest nasz syn...
Dziś kremował mi ręce i nogi, masował stopy, przytulał, mówił, że kocha mnie jak stąd do nieba itp...
Przed chwilą przybiegł się pożegnać, przytulamy się, Mama mówi:
M: niech Ci się przyśni coś miłego, kolorowego, fajnego, coś co kochasz...
K: niech mi się psiśni Mamusia!

Po czym pobiegł do siebie, wraca, Tata krzyczy, żeby nie biegał boso, a Smyk podbiega do mnie i delikatnie głaszcze mój brzuch i mówi:
Psisiedłem się pożegnać z dzidziusiem

<wzrusz> <wzrusz>


Ps. Żeby nie było tak słodko, Ksawuś mówi, że będzie kochał tak samo dzidziusia, jak pieska (którego myśli, że kupimy po wizycie i konsultacji u alergologa).
Nawet podejrzewam, że pieska kochałby bardziej ;D, bo pyta, czy ja na pewno nie mogę urodzić pieska <lol>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz