Moja lista blogów

sobota, 17 listopada 2012

PNR

Padam Na Ryj.
Muszę chyba zmienić system. Tylko 2 dni w tygodniu razem we Trójkę, a całą sobotę za...chrzaniamy. 
 
Dziś:
Mama: mycie okien i balkonu+przedzimowe porządki, 3 pralki i kolejne 2 czekają (wieszanie prania jest dla mnie najgorszym chyba koszmarem prac domowych!po prostu nienawidzę!), szarlotka, obiad x 2, odkurzanie, ścieranie kurzy z każdego zaułku i nie tylko, mycie i sprzątanie kuchni, przygotowanie podwieczorku dla wszystkich (obieranie owoców i krojenie na kawałeczki – bynajmniej nie dla Ksawka, który jak przypadkiem dotknął rękawem mandarynki, poszedł z obrzydzeniem się wymyć...), przygotowanie 2 kolacji (m.in rybę i sałatki z pomidorów i mozarellą, z oliwą, ziołami i cebulką), zamieszczenie 2 ogłoszeń płatnych w necie, oblekanie pościeli. Udało mi się też pijąc kawę przygotować zdjęcia Smyka z początku roku do kolejnego fotoalbumu.
Jeszcze czeka mnie teoretycznie kolejna zmywara, prasowanie, moje cosobotnie domowe SPA (które dziś ze zmęczenia traktuje niemalże jak obowiązek a nie przyjemność dlatego dołączam do listy).
Tata: mechanik, myjnia, sprzątanie auta, zakupy, spacer z Ksawkiem, naprawianie kilku usterek w domu, proszących się o naprawienie od dawna, odkamienianie pozatykanych kranów (co tygodniowy mus), prasowanie,wieczorna toaleta Smyka plus usypianie (właśnie śpią).

No i pisaliśmy dziś w końcu LIST DO ŚWIĘTEGO:
(Ksawek niespecjalnie zainteresowany, a nawet niechętny – On na prawdę nie lubi św. Mikołaja:), robi to tylko dla Nas :P)



Jutro od rana znowu gary. Nie zdążyłam zamarynować filetów. Będą w sosie z suszonych moreli, śliwek i żurawiny i ciemnym ryżem :) Zobaczymy co wyjdzie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz