Moja lista blogów

poniedziałek, 12 listopada 2012

Może jednak coś bardziej na południe...?

Pani Gardias mnie okłamała! Cały tydzień miał być słoneczny i ciepły! 
Jest godzina 15:00 a u nas świecą się światła, bo jest ciemno jak....!!! Syf, to na prawdę eufemizm na określenie tego, co za oknem.
Coraz częściej myślę, że Kraków jest za mało na południu, że w Krakowie też są te cholerne obrzydliwe krótkie szarobure dni przez połowę roku, a w Rzymie tymczasem pięknie i słonecznie.
Oj, cały czas wspominam wyjazd do Rzymu, ostatni tydzień listopada, a tam było w wtedy 30 stopni! Mam zdjęcie na dowód, pod Koloseum w bluzeczce na ramiączkach, jedyną jaką zabrałam.
Może jednak Roma, a nie Kraków...? A może mały wiejski domek w Portugalii...?
Nie, nie wygraliśmy w skumulowanym Lotku. To będzie Kraków, jeśli jakikolwiek bank znowu pożyczy nam trochę kasy i już nie narzekam. Na pewno jesień w Krakowie jest dużo ładniejsza niż tutaj ;]
Boooshe, mam nadzieję, że to nasza ostatnia jesień TUTAJ.

Mam kryzys twórczy do tego wszystkiego. Nic mi nie wychodzi. Zniszczyłam sobie kilka bombem brakiem pomysłu.
Chcę bardzo, ale nie mogę. NO po prostu niemoc, okropna :(

Dziecko nudząco-jęczące dziś. Znowu. Nudy na pudy. Ze spaceru nici, mimo, że katar mniejszy i moglibyśmy iść.

Gratis mam starego kompa, który się wiesza przy tak skomplikowanych dla niego czynnościach jak odpalenie fejsbuka czy gadu. Nie dość, że stary, to jeszcze ani jedno USB nie działa, nie mam tu poczty ani swoich dokumentów, zdjęć, nic, to jeszcze ma hiszpańską wersję klawiatury, na której układ jest znacznie inny od przeciętnej polskiej.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz