To bardzo dziwne, dziwi
i mnie, ale w mieszkaniu, w którym wiele rzeczy nie zostało zrobionych z powodu
mojej zaawansowanej ciąży, a potem małego darciucha :) teraz zaczynamy
dokańczać. Za 2 tygodnie minie 3 lata od naszej pierwszej nocy tutaj,
perspektywa opuszczenia tego miejsca zbliża się, a my...urządzamy sobie, a ściślej
dokańczamy nasze wizje wnętrzarskie dotyczącego tegoż właśnie mieszkania. Usprawiedliwieniem
może być fakt, że dokończona całość będzie wyżej ceniona na rynku nieruchomości
:P – taką mamy nadzieję.
Przy okazji zmian, Mama
dziś włączyła turbo doładowanie w sprzątaniu łącznie z myciem okien :/
Ps. Uwielbiam rodzinkę.pl!
<lol> Nawet Natalka dała dziś radę i nie biegała w apaszkach i szalach po
domu i nie stroiła groteskowych min, a dzisiejsze „dasz maszka?” rozwaliło mnie
:)
marzenie o powrocie do krakowa się spełni ?:) Pewnie Ksawuś dużo mamie pomaga w domku :)
OdpowiedzUsuńNie chcąc zapeszać...OBY SIĘ SPEŁNIŁO!:)To będzie nasze marzenie na 2013 rok, pozdrawiamy!
OdpowiedzUsuń