Moja lista blogów

poniedziałek, 5 listopada 2012

Nie ma fajnych poniedziałków



Nie przypominam sobie żadnego poniedziałku, który znalazłby się w kategorii „udane dni”.
Czy dzień tygodnia może wiedzieć, że ludzie go nienawidzą i odpłacać się tym samym? Hmm..
Poniedziałki, plus obrzydliwa listopadowa pogoda (wieje, leje, szaro-buro) plus zajebiście krótkie dni i rolety opuszczone przez zdecydowaną większość doby równa się...
#@$%!#@%^#@$&*$
Dobrze, że czasem bywa bez połączenia z PMS.
OSZALEĆ I ZWARIOWAĆ MOŻNA!

Ps. Na tym zadupiu nie mam jak kupić tapety! Albo sklepy są otwarte do 17stej jak większość tutaj, albo do wyboru mam 5 tandetnych oblatanych wzorów! Nie ma tu OBI, PRAKTIKERA, LEROY, CASTORAMY...  masakra jakaś! Nie ma tutaj też komunikacji miejskiej na tyle rozwiniętej, żeby w ogóle gdzieś dojechać!
Noo, może podjechałabym 100 m, żeby potem drałować kolejne 2000 m, gdyby moje dziecko nie dostawało histerii na samą myśl o autobusie.
Tata wraca zdecydowanie po 17stej no i jesteśmy w dupie.
Przepraszam dziś za wulgaryzmy. PONIEDZIALEK.

Musze koniecznie nabyć tę bluzkę:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz