Sami z Tatą postanowiliśmy jeszcze przed
konsultacją w poradni alergologicznej odstawić xyzal. Smyk go przyjmował od
lipca roku ubiegłego NON STOP, codziennie. Wg USG wykonanego 2 x wielkość
wątroby Smyka jest w górnej granicy normy. Lekarka zasugerowała, że stale
przyjmowane leki antyhistaminowe czasem powodują takie rzeczy. Mama
przeanalizowała kalendarz pyleń na koniec sierpnia i września, poobserwowałam
Ksawka i odstawiliśmy ten xyzal. Mam nadzieję, że uwolnimy brzuszek Smyka od
tego leku na minimum pół roku do wiosny.
Póki co, efekty są zaskakujące! Smyk bez
leków przytulał psa, wietrzymy mieszkanie, suszymy na balkonie, podjada
czekoladę i ani jednej krosteczki! Mało tego, Ksawuś ma apetyt, sam dopomina
się o jedzenie, je więcej i częściej mimo upałów, a przez tydzień przytył pół
kilo! Co przy Jego wadze stojącej w miejscu od roku to naprawdę zaskakujące!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz