Pomarańczowy
Spacer. Ksawek zadaje jak zawsze miliony
pytań. Jedno z nich brzmi jak tysiąc innych zadanych minutę, dwie, 4 wcześniej:
K: „Maamo, a jaki to jest dom?”
M: (tak trochę na odczepnego i
upraszczając): „żółty”
K: „Mamusiu! Przecieś to jest pomalańciowy!”
Bambino
Rysujemy. Mama opowiada o kredkach,
które są fajne, no i układam kolorami bambino, mówię, że te z papierkiem to
BAMBINO i mamusia je bardzo lubiła, a Kawuś myśli, myśli…nie przerywając
rysowania mówi:
„Mamusiu,hmm, a u babusi jest przecieś
mydełko bambino!”
***
Powiedzonka:
„BWI” czyli brwi – tak teraz Ksawery mówi
na Citroena :) podobieństwo jest, czyż nie :)?
Z życia osiedla
Dziś widziałam jak mądrzy rodzice
dziecka ok. max 5-6 miesięcy, nie wiem ile dokładnie, było w głębokim wózku –
karmili je…lodem-śmietankowym lodem na patyku i to nie na koniec języka raz,
cały czas szli i śmiali się i dawali dziecku po kawałku tego loda... a ubaw
mieli że hej! Masakra jakaś…


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz