Moja lista blogów

piątek, 24 sierpnia 2012

Pomarańczowy i bambino


Pomarańczowy

Spacer. Ksawek zadaje jak zawsze miliony pytań. Jedno z nich brzmi jak tysiąc innych zadanych minutę, dwie, 4 wcześniej:
K: „Maamo, a jaki to jest dom?”
M: (tak trochę na odczepnego i upraszczając): „żółty”
K: „Mamusiu! Przecieś to jest pomalańciowy!”



Bambino

Rysujemy. Mama opowiada o kredkach, które są fajne, no i układam kolorami bambino, mówię, że te z papierkiem to BAMBINO i mamusia je bardzo lubiła, a Kawuś myśli, myśli…nie przerywając rysowania mówi:
„Mamusiu,hmm, a u babusi jest przecieś mydełko bambino!”

 ***

 
Powiedzonka:
„BWI” czyli brwi – tak teraz Ksawery mówi na Citroena :) podobieństwo jest, czyż nie :)?



Z życia osiedla
Dziś widziałam jak mądrzy rodzice dziecka ok. max 5-6 miesięcy, nie wiem ile dokładnie, było w głębokim wózku – karmili je…lodem-śmietankowym lodem na patyku i to nie na koniec języka raz, cały czas szli i śmiali się i dawali dziecku po kawałku tego loda... a ubaw mieli że hej! Masakra jakaś…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz