..po chodniku? Też, ale jak to Smyk,
wolał rysować po trawie, liściach, patykach i krawężnikach :)
Wieczorem, woła Mamę:
K: „Maaamoo, chodź!”
M: „przecież Tatuś z Tobą jest”
K: „ siśkie chopaki musią
być lazem!”
M:” ale ja nie jestem chłopakiem! (tu
następuje tłumaczenie kto jest kim)
K: „to chodź do nas dzieńcino!” :):)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz