W sobotę były wielkie porządki w pokoju
Smyka. Mama uwieeelbia pudełka, pudełeczka, pudelątka i segregowanie w nich
tematycznie pisaków, kredek ,autek, telefonów, biduś tylko pytał co mu
wyrzucimy, co sprzedamy, a co idzie na wakacje do piwnicy...
Rekompensatą była
przyniesiona z piwnicy KARETKA.
Szał!
„pacjenty wipadały” z szalonej karetki, „pan doltol” parkował bokiem, tyłem, a pacjent goryl jeździł na noszach :)
Szał!
„pacjenty wipadały” z szalonej karetki, „pan doltol” parkował bokiem, tyłem, a pacjent goryl jeździł na noszach :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz