Moja lista blogów

czwartek, 9 sierpnia 2012

Pokazywanie paluchem


Mama dziś rano podczas późnego śniadania oglądała po raz kolejny powtórki rodzinki.pl no i oczywiście śmiałam się tak samo jak za pierwszym razem. Moje wybuchy śmiechu obserwował Smyk i w końcu mówi:
„ po co tak sobie śmiejesz buzię mamusiuuuu?”
:D


Zapomniałam też Smyka pochwalić za kolejną rzecz. Otóż od jakiegoś czasu, Smyk znowu budzi się ok. 0:00 – 2:00 kiedy my jeszcze często gęsto nie śpimy (a Tata w sumie o tej porze dopiero rozkręca się na drugim etacie..:/) i kategorycznie żądał pogaszenia w pokoju rodziców wszystkich świateł, wyłączenia komputera i spania z nami. W końcu postanowiliśmy porozmawiać z Ksawuśkiem, bo to zaczęło nam utrudniać życie m.in. z tego względu:

Wytłumaczyliśmy Smykowi, że ma swój pokoik, swoje łóżeczko, i tam powinien spać całą noc, a do nas przychodzić dopiero nad ranem.
Jakież było nasze zdziwienie, kiedy nad ranem pojawił się Smyk, zapytał nie otwierając oczu:
K: czi jeś juś lano?”
My: „ yyyy@$#@%#$^^&  ????
Ksawek: „czi ja mogem tu pać juś? :D

Druga noc niestety nie była już tak idealna ;) Dziś były znowu rozmowy, zobaczymy jak będzie…


W nawiązaniu do wczorajszego wpisu o grzecznościach i uprzejmościach różnych to jeszcze tylko chcę krótko nadmienić, że owszem, słowa proszę, przepraszam ,dziękuję wkomponowały się już na stałe w życie Syna naszego, jednakże ma On inny brzydki nawyk – pokazywanie paluchem ludzi i pytanie głośno o różne rzeczy typu: ci to jest pan czy pani? Laciego pani, jak ma taką głowę?  Obać jaki on ma wielki bziuch! Ci to jeś dziaaad? I inne…

Ooo! na przykład dla mnie największą wioską jest pokazywanie każdego łysego faceta i krzyk: "TATA"! wymiennie z: "mamuusiuuu!!!!!! czi to jest TATA?!!!!" 
I tutaj nie ważne czy facet ma 17 lat czy 80, czy ma siwą brodę, czy jest gruby, chudy itd...Łysy to tata! no więc w sumie, gdybym była obserwatorem zajścia to na 100?% pomyślałabym, że dziecko nie zna ojca :]

Pokazywanie paluchem oczywiście przekraczająca zazwyczaj strefę osobistej nietykalności czyli paluchem zawadza o ludzi… Wiem z opowiadań, że to chyba etap, którego żaden rodzic nie uniknie, więc pozostaje mi łagodzić sytuację uśmiechem i humorem i liczyć na to samo z drugiej strony. Oby się obyło bez wersji hardcore…


Dziś zakupione piankowe dinusie, już siedzą na ścianach i…odchodzą z farbą, więc muszą na tych ścianach pozostać do następnego remontu hehe :)



Kolejna pasja smyka – rozdzielnie prądu, małe, duże, ogromne…wszędzie, gdzie pojawia się żółty znak z piorunem. Dziś pytał czy u niego w pokoju, tam gdzie są gniazdka obok siebie czy to jest jego prywatna rozdzielnia prądu :D
Na spacer – jeśli ktoś zapyta gdzie idziemy to albo oglądać auta, albo do „lozdzelni plądu





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz