W sobotę Ksawek z rodzicami odwiedził
sąsiadów (rodzice są tu trochę nowi i obcy, dlatego z przyjemnością
skorzystaliśmy z zaproszenia).
Początki były jak zwykle trudne – to
znaczy Smyk od razu zawrócił i chciał wracać do domku, ale…
były tam 2 śliczne wielkie koty i
szczeniaczek, które jednak nie wzbudziły aż takiego zachwytu jak…KOLEŻANKA! :):):):)
Koleżanka ma 8 lat i jest pierwszym
dzieckiem, z którym Ksawery świetnie się komunikował. Po prostu pierwszy raz
się bawił z innym dzieckiem a rodzice mogli w miarę spokojnie wypić..kawę ;) ! Dzieci ustalały po swojemu zasady, Ksawek kazał się za rączkę prowadzać,
pokazywać gdzie jest kosz, kotek, książeczki i tak dobrze się bawili, że dziś
Ksawek po przebudzeniu, jak tylko otworzył oczka zakomunikował, że chce żeby
dziś przyszła do niego „dzieńcinka”.
Zresztą wczoraj zaprosił Ją do siebie, a
dziewczynka przyznała, że bardzo chętnie nas odwiedzi, także Mamusia
baaaaaardzo się cieszy – przede wszystkim, że w końcu Smyk się przełamał i
zrozumiał, że rozmawiać można nie tylko z dorosłymi, ale też innymi dziećmi.
Tym bardziej, że Jego mowa jest już na tyle wyraźna i bogata, że nie ma
większych problemów ze zrozumieniem Smyka :)
Z innych rzeczy, Smyk bardzo zabawnie
usiłuje powtarzać słowa usłyszanych w radiu czy TV piosenek śpiewanych w j.
angielskim. Zresztą, równie śmiesznie wychodzą Mu polskie słowa, gdzieś
zasłyszane nazwy własne, które nic nie znaczą, a Ksawek je przerabia na swój
język.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz