Moja lista blogów

piątek, 3 stycznia 2014

Zmasowany atak miłości braterskiej




 Mama już nie umie kolejny raz odmawiać Smykowi przytulania Juniora...
Starszak więc nagle stał się bardzo opiekuńczy. Może nawet zbyt opiekuńczy :)
Daje Leosiowi pić, rozmawia z nim, wszystko mu tłumaczy, strofuje, karci, grozi palcem, wyciera buzię, podaje zabawki, pieluszki, odnosi brudne smoczki do mycia, informuje o ulewaniu, wycieku śliny itd.
Mało tego, każe sobie przynosić Leona do swojego pokoju, zamyka drzwi i się „bawi” z bratem :) To znaczy tańczy, śpiewa, buduje i wszystko to jak na scenie, a Leo jako jedyny widz zachwycony macha nóżkami i łapkami i ślina kapie mu bardziej z zachwytu :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz