Smarujemy ospę, Ksawery
pokazuje, że jeszcze tu i jeszcze tu. W końcu pokazuje na swój sutek i mówi:
Ksawery: ojej, mamooo! Jeszcze tu taka duża!
Mama: to Twoje piersi Kochanie, nie krosty, bo panowie też takie
mają, tylko mniejsze niż panie.
Ksawek: to ja idę dać mleczka Leośkowi, albo nie, dam Mu zupkę!
Żartowniś! :P
Jeszcze mi się teraz przypomniało, jak spory już czas temu,
patrzy Smyk jak przewijam Leosia i mówi: Mamusiu, ale ja nie mam takiej pękniętej dupki jak Leoś?
;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz