Moja lista blogów

sobota, 4 stycznia 2014

280 ml!



Dziś wieczorem Junior pobił swój rekord! Zjadł na kolację 280 mleka z kaszką! Antybiotyk chyba działa :) Ogólnie Leo mniej kaszle, tylko więcej się drze i drze się tak, że nie da się nic zrobić udając, że „nic nie szkodzi, że ryczy, poryczy i przestanie”. Jak Leo się drze to nie słychać nic, nawet własnych myśli, a krew gotuje się do wrzenia. Wszystko leci z rąk no i trzeba w końcu wziąć na rączki i wtedy następuje w ułamku sekundy „MUTE” – dźwięk wyłączony. Leo to prawdziwy facet, jak choruje to choruje, panicza trzeba z odpowiednim szacunkiem traktować i nosić, zabawiać, przytulać itd.
Leo jest uroczym grubym (wg naszej wagi 8,6 kg) misiem, ale ma charakterek, oj ma!
Krzyczy na nas – poważnie! a jak jest wściekły to mnie szarpie za włosy lub szczypie.
Często kopie. Lubi też obrzygać, ale to nie ze złej woli ;)


A to dzisiaj po zmordowaniu całkiem sporej porcji marchewki:
(Leo odmawia jedzenia, jeśli sam nie trzyma łychy – marchew była też na włosach, oczach, czole itd. – whatever – jaka marchewka do usunięcia po niej plam jest – każda mama wie ;) )


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz