Daawno temu Ksawuś,
miał obiecaną gazetkę o autach. Taką dla dorosłych facetów, motoryzacyjną. Taka właśnie
nas poratowała w kryzysowej sytuacji w wakacje, kiedy podczas nocnej podróży
nad morze, nasze auto zaniemogło i musieliśmy z Ksawuśkiem prawie 3 godziny siedzieć na
krzesełku na stacji benzynowej (od 1:00 do blisko 4:00 nad ranem).
Potem jakoś ciągle o
tym zapominaliśmy.
Wchodzimy dziś do
sklepu. Smyk biegnie do „kiosku”. Podbiega do wysokiej lady i mówi do pana:
K: Ja psisiedłem po gazetki
Pan: tutaj są takie dla dzieci
(pokazując półkę z Pepami, Dinozaurami itd.)
Ja (dobiegając za Ksawkiem):
Jemu chodzi o takie gazetki motoryzacyjne, gdzie
takie są?
Pan wskazując właściwą
półkę zamilkł, zatkało go, normalnie regularnie go zatkało :D
Ksawuś popatrzył i mówi:
K: Tą z czielwoną Skodą mamusiu chcę!
No i ma :) Powiedział, że pożyczy Tatusiowi.
(na zdj inne auto, skoda na okładce była oczywiście - to tak k woli wyjaśnienia)
(na zdj inne auto, skoda na okładce była oczywiście - to tak k woli wyjaśnienia)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz