Nikt Ksawka nie uczy, a
jednak się uczy. Z bajek :)
Umie już liczyć, zna
początek alfabetu, pojedyncze słowa.
Wczoraj poszli z tatą
na spacer, mijają szkołę, a Ksawek pokazuje na nią i mówi: „skul”
Wracają ze spaceru,
Ksawek bierze swoje pieski, biegnie do mnie i mówi:
"zobać mamo! Mam dogi!"
Ech... Ksawek już jest
takim przedszkolaczkiem, aż żal, że nigdzie nie chodzi.
Ostatnio ciocia
nauczyła Go tańczyć różne układy i robi to doskonale :)
Umie też jednocześnie
śpiewać i to już pięknie na konkretną melodię, i jednocześnie grać na
cymbałkach :)
Dziś Mamusi udało się
nagrać filmik, jak Ksawuś „czyta” Mamusi caałą KWOKĘ Brzechwy. Intonuje głos i
jest w tym recytowaniu uroczy :)
Jedyne co nie wzbudzało
zainteresowania to rysowanie. Dziś jednak Ksawek wziął mój notatnik, długopis i…narysował mi buta na obcasie ze sznurówkami :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz