Moja lista blogów

czwartek, 31 stycznia 2013

O szyby deszcz dzwoni...



Jeeezu! Co za pogoda! Leje, pada, siąpi, wieje, ciapie... fuuuuuu!
Mama chyba  odczuwa zmiany meteo w kościach i ogólnym samopoczuciu.
Pogoda nie pozwala na budowanie nowych nadziei.
Najbardziej boli, że tak mało.. tak mało brakowało, żeby w końcu być tam, gdzie nasze miejsce.
Boli bardziej to, że druga taka sytuacja się nie może wydarzyć. Za kilka miesięcy zmieni się wszystko. Tyle karkołomnie dopasowanych elementów poszło na marne, bo akurat teraz potrzebowaliśmy wsparcia z zewnątrz i nie mogliśmy liczyć tylko na siebie, a inni zawsze wiedzą lepiej co dla nas „dobre”.
Nie mogę się z tym pogodzić, mieliśmy już wszystko zaplanowane. Smyk też już wiedział „który będzie Jego pokój”.
Teraz znowu trzeba się przestawić na myślenie tutejsze. Znowu ja uwięziona z dziećmi, sama, jak zawsze. Zniknęła wizja łapania oddechu wieczorami, w mieście które kocham, zniknęła wizja spotkań ze znajomymi, którzy z roku na rok stają się coraz bardziej nieobecni i oddaleni, wizja spacerów po parkach (bo tu ich nie ma), wizja podjechania do lekarza kilka przystanków a nie podróży 120 km po drogach mniej lub bardziej przejezdnych, wizja wypadu do kina czy teatru, galerii czy po prostu na inny plac zabaw (tutaj jest 1, drugi oddalony o 45 min drogi), wizja łatwiejszego powrotu do pracy,  przedszkola, większych możliwości... Dla innych to mało, bo przecież nie można mieć wszystkiego A jakość życia? a szczęście?... Jesteśmy młodzi, mamy czas...


Nudy. Nudy na maxa. Książeczka od babci P.:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz