Moja lista blogów

wtorek, 1 stycznia 2013

Oficjalny trzylatek





No i minęło jak z bicza strzelił. Trzy lata temu Mama i Smyk spędzali Sylwestra w szpitalu. Pamiętam jak wczoraj pierwsze karmienie, odpadanie pępka, kolki, odbijanie, wyczekiwanie na przewrót na brzuszek…a teraz Smyk gada więcej ode mnie, sam myje zęby, śpiewa, tańczy, recytuje, jeździ na rowerze…

Urodziny Smyka odbyły się w licznym gronie i przemiłej atmosferze. Ksawek witał gości (w czapce i z trąbką) słowami:

Dzieńdobly! Zaplaszamy na implezę!...maś plezenty???”

To były pierwsze tak świadome urodziny. Ksawuś brał udział w przygotowaniach, wiedział, że to Jego święto, że wszystko i wszyscy w tym dniu są dla Niego :)
Już noc wcześniej obudził się w środku nocy i z płaczem pytał gdzie jest dziadziuś, że przecież już przyjechał do niego na urodziny…Śniło Mu się. Bardzo przeżywał.
Wiedział też, że wszystkie prezenty będzie mógł odpakować po zdmuchnięciu świeczek. Nie mógł się doczekać. W końcu, jak już wszyscy przybyli Ksawuś zdmuchnął świeczki zanim Mama weszła z tortem do pokoju :) 
Prezentów było tak dużo, że do dziś nie rozpracował wszystkich :)

Wszystkim Gościom serdecznie dziękujemy!




Mam nadzieję Kochany Synku, że jesteś szczęśliwy!
Bardzo bardzo baaaardzo mocno Cię kochamy! Każdego dnia bardziej, jeśli to możliwe :*








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz