Tak, jest bajkowo! Przepięknie!
Biało, puszyście, cicho, czysto, śnieżnie i wesoło!
Korzystamy z pięknej
zimy, zaspy po kolana, prószy absolutnie cudnie perfekcyjnymi gwiazdkami,
Ksawkowi śmieje się cała buzia, śmieje się cały ON.
Od kiedy Smyk dowiedział
się, że Jego spodnie są nieprzemakalne po prostu rzucił się w zaspy! Skacze jak
zając, turla się jak szczeniak, strąca kijkami śnieg z choinek, robi anioły, czołga się, leży, siedzi,
kontempluje.
Od wczoraj już lubi
chodzić do lasu tu niedaleko, bo mu wyjaśniłam, że tam nie ma wilków :) i już jest OK.
Odważył się nawet na
czarny humor i sam udawał wilka :)
Smyk tak dużo już wie,
tak wiele rozumie, fantazjuje, rymuje, śpiewa, opowiada i ciągle nas zaskakuje.
W mig łapie całe
powiedzonka, całe zdania z reklam, bajek, wierszyków i sypie, oj syyypie nimi
jak z rękawa. Zdarza się tak wiele zabawnych sytuacji.
Szkoda, że mi ich coraz
więcej ulatuje, umyka, mamy teraz tak dużo na naszych głowach…
Mama tak roztargniona,
że zamiast cukru sypie sól do kompotu.
Ksawek widząc reklamę
obuwia sportowego:
Mamusiu zobać,
panki [czyt.panowie] stoją na głowie!
Dzisiaj wjeżdża swoją
skodą do kuchni, parkuje przy lodówce i mówi:
Mamo! Moje
auto idzie do więzienia! Potrąciło ludzia!





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz