Moja lista blogów

poniedziałek, 29 lipca 2013

PUFF jak gorąco!!!



Lecą kolejne upalne dni.
Mama ma już po kokardki upałów.
Jak rodził się Ksawery, to była zima stulecia, mrozy -20 st do końca kwietnia, a tym razem Afryka w Polsce!
A Junior chyba czuje pismo nosem i wobec tego wcale, ale to wcale nie ma ochoty korzystać z uroków obecnej pogody...
Ksawek już krzyczy do brzucha: Leon wyłaź!
My zresztą też :)

Po wymiotach Smyka na szczęście ani śladu.
Szybko zapomniał.
Teraz od piątku kaszle, najpierw był to suchy kaszel, potem 2 dni mokry (dziwne, bo nie miał kataru), dziś znowu suchy. Z obawy o Leo, wysłałam chłopaków do pediatry, która stwierdziła, że chyba mamy za blisko do lekarza, bo za często przychodzimy, że mamy zdrowie dziecko, i żebyśmy mu dali żyć spokojnie :/

Zgodziła się wypisać receptę na SINGULAR 4, bo nam się skończył i chyba nieodpowiedzialnie zarządziłam, że póki co tego nie potrzebuje (są to leki na astmę).
Okazuje się, że ten lek bierze się raczej nie kilka dni, ale kilka miesięcy, więc wracamy do podawania tego leku, przynajmniej do następnej wizyty u naszej alergolog (czyli do 30 sierpnia). Z naszą panią alergolog oczywiście byłam teraz w kontakcie telefonicznym i dawkowanie i postępowanie ustalałyśmy zanim poprosiłam lokalnego pediatrę o receptę na lek.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz