Moja lista blogów

wtorek, 23 lipca 2013

Laurenka dla Taty



Podczas apogeum nudy i działania mi na nerwy, zaproponowałam Smykowi kolejną zabawę – stwierdził, że zrobi łąkę. Powbijał „gwoździki” żółte, mówiąc, że to mlecze, zielone, twierdząc, że to trawa, czerwone – jako różowe koniczyny i zgodnie z moją podpowiedzią niebieskie – jako bławatki.
Wręczył Tacie mówiąc, że to taka „laurenka” (czyt. laurka).

Po kilku sekundach zachwalania Tacie jaką piękną łąkę zrobił, nagle krzyczy:
„...yyy, albo nie! Tato! Ja się pomyliłem! Psieciesz to nie łąka jest tylko „smentarz”, a to są kolorowe światełka!”

:D


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz