Starszak wrócił do
przedszkola.
Wczoraj wiało jak .... wyszli na spacer, panie nie ubrały Mu
rajtek bo to za duży problem :/ Najlepiej spodnie na spodnie, żebym przyniosła
drugą parę...
Smyk strasznie zmarzł,
mam nadzieję, że nie będzie chory. Dziś mają Go porządnie ubrać.
Ogólnie nawet nawet,
jak na tak dużą przerwę to zadowolony i nie zniechęcony. Tak bym chciała, żeby
pochodził tak ...hm.. nie będąc zbyt wymagającą... miesiąc..? Zobaczymy jak to
będzie.
Kolejna niedogodność –
wjechać wózkiem do przedszkola to jest wyzwanie! Przedszkole obok ma podjazd i
blokadę na drzwi, a nasze przedszkole ma 5 schodów, a na wąskiej górze dwie
kolumny, między którymi wózek ledwo się mieści, nie mówiąc o wykręceniu i...brak
blokady wielkich ciężkich drzwi! Skandal, że jeszcze tego jakoś nie rozwiązali!
A dziś w menu ozorki
(!?). Bleh!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz