Jest wiosna. Tak! :)
Ksawuś wracać do sił,
regenerację jego organizmu widać jak na dłoni.
Już nie podsypia w
dzień, łobuzuje, a dziś na spacerze rozpłakał się...ze śmiechu.
Czekamy na poniedziałkową konsultację w poradni alergologicznej,
na wizytę u laryngologa za tydzień, potem decyzje w sprawie szczepień (chcemy
zaszczepić Smyka na pneumokoki i może meningokoki, może jakiś Ismigen,
zobaczymy).
Spacerujemy :) Tak się
cieszę! :)
Leoś przygotowuje się
do chodzenia, a ja już nawet zerknęłam za pierwszymi bucikami.
Wczoraj na spacerze Leo
spał ponad 3 godziny! A kiedy się w końcu przebudził pierwszy raz w swoim życiu
huśtał się na huśtawce :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz