Powoli się
„uruchamiamy” jak to mówi nasza lekarka.
Dziś akurat pogoda nie
sprzyjała, więc siedzimy, ale wczoraj byliśmy całą rodziną na porannym
spacerze. Nie mogliśmy sobie przypomnieć kiedy ostatni raz spacerowaliśmy we
czwórkę, chyba w październiku...
Leo pierwszy raz w spacerówce :)
Leo pierwszy raz w spacerówce :)
Popołudniu wczoraj
byliśmy ze Smykiem w galerii na zakupach. Dziadziuś nas podwiózł i woził Ksawka
w autku, a Mama robiła ekspresowe zakupy uzupełniając braki w wiosennej
garderobie chłopców.
Ciekawe, kiedy my z
Tatą uzupełnimy swoje braki :/
Starszak i Junior mają
już prawie wszystko plus oczywiście całkiem sporo nieplanowanych ciuchów :P ale
ja tak lubię...! :P:P
Chłopcy spędzają całe
dnie razem. Ksawuś jest bardzo grzeczny i opiekuńczy.
(Mama podjęła ostatecznie decyzję o przetrzymaniu Smyka jednak jeszcze kilka dni w domu. Może chociaż do czasu, kiedy Leo będzie już po antybiotyku w miarę zdrowy na tyle, żeby wyjść na pole w każdą pogodę np. odebrać Ksawka z przedszkola).
Tu razem słuchają "empetrójek" :)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz