Jakiś czas temu, w
chorobie, Smyk wyciągnął sobie puzzle alfabet i ...okazało się w ułamku
sekundy, że pomijając fakt, że zna wszystkie litery, to w końcu rozumie co
oznacza, że jakiś wyraz zaczyna się na konkretną literę. Może pomogło to, że
faktycznie nie mówimy na literę B „BE”, że Y to Y, a nie IGREK, że G to G, a nie
GIE itd.
Mama:
Ksawery, skąd Ty znasz
litery?
...potem pojawił się
temat rymów, zaczęliśmy się bawić w układanie rymów. Mama nie mogła znaleźć nic
ciekawego do słowa „LEON” i na to Ksawek:
Hej Leonie, zagraj coś
na swoim telefonie!
:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz