Leoś antybiotyk do
końca butelki czyli pewnie do poniedziałku, osłuchowo czysty, ale ma już flegmę
i ma zacząć lada chwila kaszleć.
Starszak nadal głuchy
na prawe ucho, dostał skierowanie do laryngologa, i tak z nim pójdę prywatnie w
przyszłym tygodniu.
Lekarka kazała nam
spacerować – powolutku, pomalutku wychodzić z domu po tak długim siedzeniu w 4
ścianach.
Ksawuś ma w
poniedziałek wrócić do przedszkola, On sam mówi, że nie chce, że się już
odzwyczaił.
Tyle się dzieje w życiu
chłopców, a ja nie mam ani czasu ani siły tego spisywać :(
Smutno mi z tego
powodu.
Leo już sam siada,
jedynki na dole są widoczne od kilku dni, czekamy wszyscy na ich wybicie się,
może to zmieni rozdartego Leona w spokojnego cichego malucha :P
Ksawuś jest moim kochanym
pomocnikiem, bardzo się opiekuje Leonem i mną :) Jest małym gentelmanem. Poza
tym liczy do coraz większych liczb, zna wszystkie literki, pięknie śpiewa i
pięknie je :)
A moze lepiej nie posyłać do przedszkola znowu cos przyniesie, jak ma słabą odporność ,z leków nie wyjdziecie, a szkoda najmłodszego, jeszcze doliczmy SMOG w KRK...masakra
OdpowiedzUsuńPytałam lekarki, sama mam wątpliwości, ale pediatra mówi, że w sumie takie życie, nie mogę Go chronić przed wirusami, bo musiałabym przenieść się na księżyc...mnie jest ciężko pogodzić się z tym, ale z drugiej strony, wiem, że z powodu Leona, nie mogę odbierać Ksawkowi normalnego życia i kazać Mu siedzieć w domu :(
OdpowiedzUsuń