Moja lista blogów

sobota, 30 czerwca 2012

PIĄTEK 29.06 - 2,5 ROCZKU!


PIĄTEK –
Rano Mama zobaczyła Ksawusiową skórę i podjęła męską decyzję – natychmiast jedziemy do naszej alergolog. Okazało się, że nasza Pani dr gdzieś wyjeżdża i była tak miła, że kazała nam przyjechać jak najszybciej do szpitala i tam nas przyjęła w trybie natychmiastowym, co jest normalnie nierealne, bo terminy są kilkumiesięczne!!! Wstępnie telefonicznie powiedziała, że być może będziemy musieli zostać na oddziale na kroplówkę ze sterydami. Na szczęście obyło się bez takiej konieczności. Okazało się, że tutejszy lekarz pediatra tylko nam namieszał w leczeniu a efekty były zupełnie żadne. Walczymy dalej, jednakże 12 lipca idziemy do szpitala na jednodniowy pobyt tym razem konsultacja dermatologiczna i kontrolne usg Ksawkowego brzuszka.
Skrajnie wkurzające jest to, że każdy lekarz, zamiast patrzeć na pacjenta globalnie i zamiast trzymać się „jednej linii i kierunku” leczenia to każdy próbuje udowodnić, że ON jest najlepszy, a jego metoda lepsze od dotychczasowych. Zawiodłam się na naszym pediatrze.
Najgorsze jest to, że tutaj nie ma już innego. Jak można leczyć dziecko u 3 lekarzy...? jeden w przychodni – konieczność, bo szczepienia, bo bilanse, bo recepty na mleko [niedostępny poza godzinami pracy w przychodni], drugi – prywatny, dostępny owszem prawie zawsze, ale podważający zazwyczaj leczenie innych i nie ma specjalizacji z alergologii, i nasza alergolog, która zna naszego synka najlepiej, która jest nam potrzeby najczęściej, ale jest tam, a my tu i nie zawsze mogę do niej podejść :(


DZIŚ KSAWERY SKOŃCZYŁ 2,5 ROCZKU ! ! !
nie muszę chyba pisać, jak mnie to wciąż zaskakuje, że Ksawek nie jest już niemowlakiem ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz