Moja lista blogów

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Żartowniś

Ksawery ma niesamowite poczucie humoru. 

To tylko mała część Jego możliwości, którą dziś zapamiętała Mama:

Mama je, ma pełną buzię, Ksawek dociekliwie zadaje kompletnie nie zniechęcony brakiem odpowiedzi to samo pytanie, po raz 5ty...10ty... W końcu Mama trochę przełknęła i mówi lekko plując okruchami:
Kochanie!Mamusia je!”, a Ksawek na to: „Jak się je Mamusiu, to się nie gada!”

Wróciliśmy ze sklepu, rozkładamy łóżka, szykujemy się do snu dziecięcia, dziecię jak zwykle wieczorem przed spaniem uwalnia swoją nadprodukowaną i nie zużytą energię, wygłupy z Mamusią,:
K:„ bigaj ze mną mamusiu!”
M:„ dokąd chcesz biec?”
K: „do mamusi kuchni!”
M: „hmm, wszystko jest mamusi – mamusi kuchnia, mamusi duży pokój....a gdzie mieszka tatuś?”
K: (chwilunia namysłu) „w aucie!”

Ksawek widzi na klatce schodowej muchy latające w kółko pod lampą, jak to muchy i mówi:
obać mamusiu, kurze tu latają!” [w sensie kurz, pyłki]

Spacer. Idziemy sobie ładnie, nagle Ksawek mi się wyrywa, biegnie na trawę, staje za drzewem i głośno robi :”siiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii” pytam – „co robisz?” Ksawek: „jestem pisem! lobię sisi w krzaki!”

Żarcików jest mnóstwo, każdego dnia, część gdzieś ulatuje z mojej pamięci, część na szczęście uda mi się zapisać, bo uważam, że warte zapisania :) 


Dziś udało nam się zobaczyć aż 2 dłuugaśne pociągi towarowe wiozące węgiel!:)


 


Poza tym nadal walczymy z wysypką. Jest niestety ciągle coraz gorzej :(
Jutro z rana kąpiel w krochmalu, potem może posypiemy się mąką ziemniaczaną, potem telefon do pediatry czy możemy się smarować maścią więcej niż 1 x dziennie.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz