Dzisiaj myślę o tym, co będzie za kilka lat.
Jak się
przepoczwarzą obecne postacie alergii Ksawka.
Od blisko 2 tygodni Ksawek ma okropne krosty/bąble na brzuszku
i udzie, mimo stosowania przez ponad tydzień hydrocortyzonu 1%. Dobrze tylko,
ze Go to nie swędzi i nie boli. Od wczoraj advantan. Zobaczymy jakie da
rezultaty.
Przyczyna – nieznana. Podejrzenie – trawy.
Dziś rano Mama rzekła do Taty
”jeśli miałabym wybierać
charakter i wielkość i postać reakcji alergicznych na trawy naszego syna, to
zdecydowanie wybieram tę, która jest od tej, co była rok i dwa lata temu „ [ pokrzywka, objawy wstrząsu].
A potem przez forum gazeta.pl poznałam historię innej mamy
i innego małego, troszkę starszego od Ksawka, alergika, którego igE Total wynosi
blisko 5000, a skóra to jeden wielki
stan zapalny… i już nie wiem, czy się cieszę, że u nas zaczęły się, raczej obce nam dotychczas,
wysypki i zmiany skórne :(
Z innej beczki – Ksawek w kilka tygodni zmienił się z
małego „dzikuska” w odważnego, otwartego na ludzi gadułę, który każdego
zaczepia [nieważne czy ten któś ma 4 czy 60 lat ;)] i albo relacjonuje bieżący
stan rzeczy tj. np. „idę z mamusią kupić rybę!!! " [wykrzykując to dość
stanowczo], lub wyciąga rękę i się przedstawia :)
Mama się cieszy bardzo i jest dumna z Ksawka, zaczynam
jednak tłumaczyć Smykowi, że nie każda napotkana obca osoba ma ochotę słuchać
Go [lub bardziej, że wie jak się zachować i podtrzymać tę osobliwą konwersację :P]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz