Moja lista blogów

niedziela, 24 czerwca 2012

Niedziela



Rano byliśmy u naszego pediatry. Wysypka jest alergiczna. Prawdopodobnie pylące trawy z czymś się znowu skrzyżowały.
Zmiana leków [wszystkich], proszku do prania, emolientów, podejścia.
Mama jest jeszcze troszkę pogubiona w tym wszystkim i nie wiem czy mi ulżyło, czy wręcz przeciwnie. Znowu usłyszeliśmy, że prawdopodobieństwo wystąpienia za kilka lat astmy jest bardzo duże :( patrząc na intensywność reakcji Ksawkowego organizmu :(
Dostałam też całą siatę ulotek i poradników dla rodziców dzieci z AZS i szczerze powiedziawszy to jakoś nie czuję się takim rodzicem. Mam odczucie, że owszem, Ksawuś jest alergikiem, ale nie ma ATOPII. Nie drapie się, ma ładną skórę, nie choruje w ogóle. To dość nietypowe dla dzieci z atopią.
Cały czas po cichutku liczę, że kiedyś wszystko się unormuje...

Ponieważ Pan doktor mieszka tuż przy Skwerze, od razu raniutko zaliczyliśmy zabawy na świeżym powietrzu. Rano jest jakoś piękniej :)
Ptaki głośniej śpiewają, nawet udało nam się poobserwować mamę–ptak karmiącą swoje maluchy-ptaki w dziupli tuż nad naszymi głowami :)
Ksawek natomiast wyprawiał jakieś dziwne akrobacje na zjeżdżalni, my z Tatą zajęliśmy się asekuracją i fotografowaniem:



Po obiedzie byliśmy w ogrodzie u kolegi Ksawuśka, co prawda panowie nie specjalnie spędzali czas wspólnie, ale dobrze, że każdy z nich robił to na co miał ochotę :) Nasze dziecię zauroczyła trampolina, tak więc trampolinił się cały czas:



ps. Nie wiem czy wszystkie dzieci tak się pocą w fotelikach samochodowych, u nas – absolutna tragedia, pot leje się strumieniami, przez co Ksawkowa skóra nie leczy się, a wręcz przeciwnie :/


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz