Moja lista blogów

czwartek, 19 czerwca 2014

Rowerowe miłe chwile



Wczoraj spędziłam z moim starszym synem bardzo miłe i fajne popołudnie na rowerach.
Pokonaliśmy wspólnie całkiem spory dystans, szczerze powiedziawszy zdziwił mnie mój pierworodny syn kolejny raz :)
Mało, że dał radę, to w piwnicy, dokąd chadzają z Tatą, był moim głównym pomocnikiem, ściślej – ja byłam Jego pomocnikiem! Nie poradziłam sobie z kłódkami, On owszem, poradził sobie.
Objechaliśmy moje stare kąty, zrobiliśmy sobie ławeczkowy piknik, a potem jak już plac zabaw opustoszał, razem zjeżdżaliśmy na zjeżdżalni, razem się huśtaliśmy...

Mój mały kochany Smyk staje się coraz mocniej odrębną jednostką. Jest takim mądrym dużym chłopcem, sam wysnuwa wnioski, analizuje świat dookoła, ma swoje zdanie, nie robi wszystkiego wedle mojego życzenia, robi wszystko po swojemu.









A oto ząbki Juniora. Godne uwiecznienia, wychodzące w wielkich bólach, krzycząco-marudząco:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz