Moja lista blogów

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Cielęcina, jogurt, pomidorowa i żurawina

Dzisiaj dzień ryzyka :)
Junior dostał cielęcinę, której cały czas się obawiam.
Kilka dni temu Ksawuś zjadł pierwszą parówkę z dodatkiem cielęciny również (pierwszej w swoim życiu).
Dziś Ksawek zjadł zupę pomidorową z ryżem (!) i jogurtem (!!!).
System jedzenia zupy z ryżem - zamknąć oczy, wyobrazić sobie, że to rosołek i połykać bez gryzienia. Ale zjadł 10 łyżek. Zaliczne jako sukces.

Potem skuszony nagrodą (moim telefonem) zjadł kilka suszonych owoców żurawiny (!) i tu dla odmiany metodą gryzienia i przeżuwania. Dałam Mu też, rozochocona postępami, jedną najmniejszą, jaką znalazłam, rodzynką, ale zakaszlał, wypluł i powiedział, że nie lubi.
Żurawinę zjadł, telefon dostał.

Leo dzisiaj podkradł bratu drugie danie - pociumkał troszkę klopsika z indyka i manny.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz