Moja lista blogów

wtorek, 24 grudnia 2013

Wigilijne zapalenie ucha i przygotowania do świąt



Nom, to się nacieszyliśmy brakiem infekcji... Było miło, ale się skończyło.
W niedzielę w nocy Smyk dostał gorączki, krzyczał, że boli Go ucho. W poniedziałek nie dostaliśmy się do lekarza, dziś byliśmy z dwójką, bo Leo miał przerwę w lekach 1 dzień i znowu ma katar,  chrypkę, bolące gardło i kaszle :/
Ksawery pierwszy raz ma tak poważną infekcję, zapalenie ucha i do tego podobno boli Go szczęka, bo Mu wychodzą stałe zęby z tyłu („szóstki”). Ten fakt mnie dość mocno zdziwił.
Ksawuś ma dreszcze, płacze, że Go boli głowa i kulki (czyli kości). Biedny jest bardzo :(
Poza tym wszystkim jest ciężkim pacjentem ;) Jak choruje to całym sobą, każe się nosić,  ubierać, nie może ruszać ręką nogą, rozkazuje i ciągle marudzi i wylicza rzeczy, które Go bolą....
Do niedzieli było super, Ksawuś mi pięknie pomagał w przygotowaniach do świąt. W przedszkolu na „jasełkach” było bardzo miło, a Ksawery pięknie występował. Miałam pewne obawy, że znowu będzie zmęczony i zniechęcony i nie będzie chciał śpiewać, ale zaskoczył mnie na plus BAAARDZO :) Zamiast Taty, który miał zmianę przy chorym Leo, poszedł ze mną na przedszkolne występy Smyka Dziadziuś.


Nasze świąteczne "hendmejd"upominki:






Nasza pierwsza wigilia tutaj. Dosłownie, bo zawsze mimo różnych adresów na wigilię docieraliśmy pod jeden adres. Tym razem tylko i aż we czwórkę ;)
Pierwsza wigilia Leo....


Ksawusiowa choinka ubrana jako pierwsza:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz