Moja lista blogów

środa, 18 grudnia 2013

Omlet, marchewka i ziemniak



Mama wymyła okna w sobotę i oczywiście jestem chora :(
Tata też przeziębiony, Smyk ciągle zakatarzony, a wysypka się znowu nasiliła...
Jutro idzie do przedszkola, bo pojutrze jasełka, a poza tym, miał już za dużą przerwę i jeszcze się odzwyczai, a inna sprawa, że Go roznosi i już w sensie dosłownym chodzi po ścianach.
Kiedy Smyk nie chodzi do przedszkola cały dom stoi na głowie.
Ciekawe czy dotrwamy zdrowi do świąt...


Wczoraj, muszę przyznać z lekkim zawstydzeniem, robiłam po raz pierwszy w swoim życiu omlet. Mój przedszkolak sam sobie ubijał białka, dosypywał i przesiewał mąkę i pochłonął omleta w niecałą minutę (a on zazwyczaj przeżuwa każdy kęs kilka minut) i krzyczał, że chce kolejnego, ale nie było już jajek. Dziś kupiliśmy 20 :D, i był kolejny omlet, ale nie z 20tu:P



Wczoraj też Junior dostał swoje pierwsze warzywo i ani trochę nie był zadowolony z tego faktu.
Dziś było minimalnie lepiej.
Marchewka i ziemniak spróbowane i oczywiście od razu po kilku mlaśnięciach była i wczoraj i dziś kupa :) Mama straciła przez katar zmysł powonienia, więc muszę odczytywać znaki mimiczne z twarzy Juniora :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz